Młodzi nieprzeciętni: Karol, który zostanie...

maj 12, 2011
By Piotr

z Genowefą GrabowskąKarola spotkałam po raz pierwszy na korytarzu radzionkowskiego Gimnazjum im. Ojca Ludwika Wrodarczyka. Został zaproszony z sąsiedniego liceum na rozstrzygniecie konkursu fotograficznego. Wtedy myślałam, że to maturzysta. Pomyliłam się, bo chodził wówczas do pierwszej klasy. Już wtedy po krótkiej wymianie zdań wiedziałam, że to ktoś nieprzeciętny. To nie dlatego, że miał w ręce dobrej marki aparat fotograficzny i wyglądał na osiemnastolatka….

Dziś minęły trzy lata. Już wówczas obiecałam Karolowi, że o nim napiszę.

W marcowy, porekolekcyjny wtorek spotkaliśmy się w radzionkowskim gimnazjum w kąciku ucznia i tam Karol opowiedział mi o sobie. Prosiłam o potwierdzenia jego zasług. Na stoliku pojawił się plik przeróżnych wyróżnień i dyplomów.

Karolu, jakie sukcesy odnosiłeś w gimnazjum w Rojcy?

-Uczestniczyłem w konkursie biblijnym, zdobyłem II miejsce w międzyszkolnym konkursie plastycznym „Pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski” oraz I miejsce za fotoreportaż „Na ratunek ginącej przyrodzie”.

Potem trzy lata w liceum- czy nadal osiągałeś sukcesy?

-Zdobyłem I miejsce w międzyszkolnym konkursie fotograficznym „Łapiemy zaczytanych”, wyróżnienie w VI edycji konkursu fotograficznego „Radzionków w kadrze zatrzymany” w kategorii „Dni Radzionkowa”, który był organizowany przez Urząd Miasta. Potem, było II miejsce w VII edycji „Radzionków w kadrze zatrzymany” w kategorii reportaż. Razem z kolegami: Arturem Olesiem i Arturem Wrodarczykiem otrzymaliśmy certyfikat za pracę „Radzionków – rzesza za miedzą”. Był to konkurs ogólnopolski „Piętno II wojny światowej –los i pamięć”, organizowany przez Ośrodek Karta w Warszawie. Zdobyliśmy też grupowe III miejsce w konkursie „Nasze siedlisko naturalne”, a także grupową nagrodę w ogólnopolskim konkursie wydawnictwa Nowa Era i National Geographic Polska, „Moje miejsce na ziemi”.

Kilka dyplomów pochodzi z konkursów fotograficznych. Czy to oznacza, że fotografowanie to Twoje szczególne hobby?

- Tak. Mój tata jest zapalonym fotografem. Pracuje on w firmie fotograficznej i łączy swoje hobby z pracą. Moja przygoda z fotografowaniem zaczęła się w VI klasie szkoły podstawowej. Wówczas fotografowałem to, co mi się podobało. Bardziej angażowałem się w fotografowanie, kiedy miałem w rękach aparat taty. Fotografowałem drzewka, strumyki, architekturę. Pod koniec gimnazjum ludzi ( portrety). Pasjonuję się fotografiką. Stawiam sobie wyzwania w tej dziedzinie, biorę udział w konkursach. Traktuje fotografowanie jako hobby- dobre i zarazem drogie hobby.

Masz jakiś sposób na fotografowanie?

-Nie lubię ustawić ludzi. Osoba fotografowana ma być swobodna i naturalna. Zdjęcia spontaniczne mają dla mnie największą wartość. Przyroda z kolei ustawia się sama i pokazuje swoje walory. Lubię też fotografować zwierzęta.

Jakie prace, wykonane przez Ciebie uważasz na najciekawsze?

Zdecydowanie reportaże z Dni Radzionkowa. Podoba mi się zdjęcie „Mały strażak”, za które dostałem wyróżnienie. Czekam z niecierpliwością na kolejne Dni Radzionkowa.

Fajnie też jest zrobić zdjęcie osobie znanej z telewizji. Wodecki, Kukiz, kabaret Rak, Joanna Bartel…Właśnie to im zrobiłem zdjęcia. Fotografowanie zbliża do ludzi.

Dzisiaj modna jest obróbka zdjęć. Czy korzystasz z photoshopu?

Nie, uważam, że naturalne zdjęcia są najlepsze, że maja swój urok. Photoshop pomaga w show biznesie.

Przeglądnęliśmy już niemal wszystkie dyplomy i wyróżnienia. Pozostało jeszcze jedno pismo.

Tak, to zaświadczenie Młodzieżowej Rady Miasta o mojej funkcji przewodniczącego.

A więc zainteresowanie polityką?

Właśnie. Chciałem spróbować swoich sił i zobaczyć, jak to wygląda. Mam szansę do następnych działań, które pomogą mi zostać radnym. Mam dwuletnie doświadczenie w pracy administracyjnej, poznałem, jak działa system prawny, jak pisać wnioski, pisma urzędowe, jak wygląda zorganizowanie koncertu charytatywnego. Jest to nauka administracji. Młodzieżowa Rada Miasta nie ma osobowości prawnej, ale współdziała ze starszą Radą. Uczymy się profesjonalizmu. Starsi radni pomagają młodzieży i osiągają coś- więź. Oni też uczą się od młodych i w ten sposób przekracza się bariery stereotypu.

Ciekawie to określiłeś. Od młodych można się nauczyć wiele dobrego, głównie błyskotliwości, ale nie tylko.

Jakie przedmioty w szkole sprawiają Ci przyjemność?

Zdecydowanie historia. Szczególnie interesuje się początkami XX wieku, I i II wojną światową. Będę zdawał maturę z historii i geografii oraz wosu.

Jakie jest Twoje marzenie?

Oprócz zdania matury i dostania się na politologię, wystartować w wyborach na radnego okręgu. Chciałbym, aby Rada Miasta była Radą ludzi młodych. Nie znaczy to, że nie cenie starszych. Należy odświeżyć radę, młodzi ludzie muszą się uczyć.

O, jakże ambitne plany!

Karolu, na koniec naszej przemiłej rozmowy, za którą serdecznie dziękuję, zwróć uwagę na tytuł artykułu, który (pożyczony i sparafrazowany) pojawił się bardzo spontanicznie w moim zamyśle: „ Karol, który zostanie…” Masz piękne marzenia i plany. Wiesz, czego chcesz w życiu. Niech się to ziści, czego pragniesz najbardziej. Zdanie pozostawiam niedokończone…Wiem jedno- jeszcze o Tobie usłyszymy, bo… jesteś nieprzeciętny!

Maria Kielar-Czapla

Użyte znaczniki: , ,