Epitafium dla Magdaleny
Przyszłaś na świat w maju. A wokoło kwitły bzy, kwiatostany kasztanów dumnie wznosiły się ku słońcu, konwalie swymi delikatnymi dzwoneczkami kazały zatrzymać wzrok na chwilę i rozkoszować się ich zapachem…Budziło się nowe życie. Dwadzieścia dziewięć lat później wiosna miała takie same oblicze. Tym razem czekałaś na narodziny swego syna Mateusza. Z nadzieją.
Czekałaś, by spełnić swoje powołanie jak najlepiej i drugi raz zostać matką. I stało się! Urodziłaś swego syna i spojrzałaś na niego z miłością. Niestety, tylko jeden raz…Bóg chciał inaczej… Odeszłaś cichutko do krainy wiecznej szczęśliwości, do której wszyscy jesteśmy powołani. Sama, zostawiając syna na ziemi, by cieszył się wiosną i życiem.
Dlaczego? Na to pytanie nikt tutaj na ziemi odpowiedzieć nie zdoła..
Byłaś Wiosną… W domu rodzinnym wśród rodziców i braci, a potem w związku małżeńskim, ciesząc się ze swojego syna Dariusza.
Byłaś Wiosną… W gimnazjum, wśród swoich uczniów, koleżanek i kolegów, wciąż radosna, uśmiechnięta, promieniująca młodością, emanująca spokojem.
Byłaś Wiosną… Pośród swoich znajomych i przyjaciół.
Byłaś Wiosną… Dla syna Mateusza, ale ta wiosna trwała zbyt krótko.
Kim będziesz? Będziesz Aniołem dobra i pięknej miłości małżeńskiej i matczynej.
Będziesz Aniołem opiekuńczym rodziców i rodzeństwa.
Będziesz Aniołem młodzieży, z którą pracowałaś jako nauczyciel niemieckiego.
Będziesz Aniołem, bo tacy jak Ty dostąpią tego zaszczytu w Niebie!
Twoja mogiła pokryła się tysiącem przepięknych kwiatów, bo… byłaś Wiosną, byłaś Życiem!
Odpoczywaj w pokoju wiecznym!
Maria Kielar-Czapla