Strona główna Strona główna
rok XIX  |  Nr 10/446  |  październik 2009  
INFORMACJE
Wieść gminna niesie...
Jak będziemy jeździć w... 2029 r
To nie jest chlubne...
Stan po spożyciu Cidra
Ukłony...
Telefony do redakcji
 
 
 
WYDANIE ELEKTRONICZNE
Pobierz pełne wydanie GR
 
 
 
ZIELONA ENKLAWA
Warto z "WUFOSIEM"   Artykuł ilustrowany
 
 
 
Informacje
Cykl "Zielona Enklawa"
Radzionkowskie Towarzystwo
Społeczno-Kulturalne

 
 
 
CYKL "ZIELONA ENKLAWA"
Zrównoważony rozwój w aspekcie rozwoju komunikacji - cz.I
 
    Dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach mogliśmy na łamach Głosu Radzionkowskiego przybliżać wielokrotnie zasady zrównoważonego rozwoju. Wśród różnorakich publikacji ukazały się również i moje rozważania o kształtowaniu proporcji pomiędzy trzema rodzajami kapitału: przyrodniczym, ekonomicznym i ludzkim. Pisałem między innymi o aspekcie przyrodniczym w kontekście rozwoju Księżej Góry, zachowania zieleni i jej rewitalizacji, czy też potrzeb mieszkańców w zakresie nazwijmy to "dóbr wyższych".
    Tym razem chciałbym skupić uwagę na wycinku zrównoważonego rozwoju jakim jest układ komunikacyjny. Przyczynkiem do cyklu artykułów stał się wywiad prezentowany w internecie. Podważał on sens budowy ulicy Księżogórskiej, oraz trudności związane z realizacją tego zadania.
    W tym wydaniu cofnijmy się do historii. Spróbujmy zastanowić się czy rozwój sieci komunikacyjnej na terenie Radzionkowa na przestrzeni wieków, ma punkty styczne z dzisiejszym rozumieniem zrównoważonego rozwoju.
    W historii możemy rozróżnić dwa podstawowe modele kształtowania sieci komunikacyjnej na terenach zabudowanych. Pierwszy z nich był działaniem planowym. Projekt zakładał budowę rynku i sieci prostopadłych ulic, czy też rzadziej sieci promienistych traktów rozchodzących się od punktu centralnego. Systemy te stosowano w miastach budowanych od podstaw, gdzie były odpowiednie warunki terenowe. W miejscach zasiedlonych od wieków, asumptem do zmian najczęściej były pożary w czasie których żywioł niszczył dosłownie wszystko. W efekcie można było wprowadzać kompleksowe zmiany w systemie zabudowy, jak i wykorzystanych do budowy materiałów.
    Innym sposobem było wykorzystanie istniejących duktów i ścieżek. I tak było w przypadku Radzionkowa. Śródleśne trakty stały się drogami łączącymi poszczególne przysiółki, obok których w sprzyjających miejscach powstawały zabudowania. Za opłotkami powstawały ścieżki łączące gospodarstwa z otaczającymi je polami i lasem. I tak przez pokolenia, w miarę potrzeb powstawały nowe zabudowania oraz drogi równoległe łączone gankami. Ekspansja górnictwa, zapotrzebowanie na drewno zmieniły tereny leśne w pola uprawne, które to podzielone wśród właścicieli, potrzebowały nowych dróg dojazdowych. Swoje potrzeby miała również rozproszona eksploatacja minerałów. Jednakże podstawą powstania sieci komunikacyjnej były ukształtowanie terenu. Wykorzystywano naturalne jary i wydeptane ścieżki prowadzone w najkorzystniejszych miejscach. Można również zauważyć elementy planowe, do których zaliczamy drogi polne prowadzące wzdłuż nowych nadań i podziałów. Dotyczy to głównie dawnych gruntów dworskich.
    Jak wyglądałby Radzionków, gdyby na Księżej Górze któryś z władców średniowiecznych posadowił zamek lub zabudowania obronne? Podstawą do budowy siedzib ludzkich stałoby się bezpieczne ukrycie w murach zamku. Zabudowania, niezależnie od posadowienia, pod murami warowni czy też nad płynąca rzeczką uległyby zniszczeniu. W rezultacie mielibyśmy zabudowaną Księżą Górę i jej stoki, a w dole nowe miasto. Takowego władcy historia nie uświadczyła, a osią Radzionkowa jako wsi została droga prowadząca wzdłuż miejscowego potoku. (Jego źródła znajdują się u stóp południowego skłonu Holewiny a dzisiejsi siedemdziesięciolatkowie wspominają, że jako dzieci w Wielki Czwartek w jego "nurtach" obmywali swoje nogi.)
    Nastał rok 1870. Do tego momentu możemy uważać, że sieć komunikacyjna była dostosowana do potrzeb. Pamiętajmy wszakże że ówcześni ludzie poruszali się piechotą, konno, podwodami a tylko nieliczni karocami a później dorożkami.
    Chwilą przełomową dla misternego układu komunikacyjnego była budowa linii kolejowej. Paradoksalnie będąc motorem napędowym rozwoju wsi, kolej nieodwołalnie podzieliła Radzionków na dwie części na "za-" i "przed baną". Budowa dolnego toru w latach czterdziestych pogłębiła jedynie ten podział. Nastał jednak wiek XX, nowe środki transportu, a w wraz nimi nowe wyzwania. Jak uporała się z nimi nasza maleńka wtedy miejscowość? Warto się nad tym zastanowić w następnym odcinku cyklu.
    
Krzysztof Tobor
 

 
LICZBA ODWIEDZIN:  106829  
Copyright © 2003-10 Radzionkowskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne
Kopiowanie i przetwarzanie materiałów bez zgody redakcji zabronione!